Czytanie to męska rzecz

Celem imprezy „Czytanie to męska rzecz” jest promocja aktywnego czytania wśród mężczyzn.

Czytanie z własnym synem - i do tego na forum publicznym - to wielka przygoda – mówi p. Maciej Mazurkiewicz, tata Michała. –  Szczególnie cenny jest czas poświęcony na wspólne ćwiczenia w domu. Michał trochę się stresował przed występem, ale potem przełamał strach i był z siebie bardzo dumny. P. Maciej i Michał byli wśród ponad sześćdziesięciu ojców i synów, którzy w sobotę, 5 kwietnia 2014 wzięli udział w drugiej edycji imprezy „Czytanie to męska rzecz”. Tym razem na Targach Książki Katolickiej czytaliśmy „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza. Razem z Konradem ucieszyliśmy się kiedy otrzymaliśmy zaproszenie do wzięcia udziału w Pikniku  - dodaje p. Krzysztof Astrachancew. –   Często nam rodzicom brakuje czasu, a wygospodarowanie wolnej chwili na wspólną lekturę z dziećmi graniczy z cudem. Od czego zacząć? Na pewno możemy liczyć na nasze dzieci, wystarczy je zachęcić np. słowami "poczytaj mi córko, synu".

W ciągu roku około 60 proc. mężczyzn w Polsce nie przeczytało ani jednej książki. Tylko 30 proc. 15-letnich chłopców odpowiada pozytywnie na pytanie: „Czy lubisz czytać książki?”. 25 proc. chłopców w gimnazjum nie czyta żadnych książek. Dzieje się tak, ponieważ nawyki czytelnicze kształtują się we wczesnym wieku.  W szkole „Żagle” czytanie stało się pasją wielu chłopców dzięki intensywnemu wykorzystaniu okresu sensytywnego sprzyjającego rozwojowi i utrwaleniu nawyku czytania. Co roku szkoła organizuje piknik rodzinny, w czasie którego uczniowie wraz z ojcami czytają publicznie dzieło literackie.